czwartek, 20 lipca 2017

"Dwór mgieł i furii" Sarah J. Maas


Po lekturze "Dworu mgieł i furii" Sarah J. Maas, drugiego tomu serii, mam dość ambiwalentne uczucia. Z jednej strony pod wieloma względami książka podobała mi się bardziej niż pierwsza część (opinia tutaj), była bogatsza i bardziej wciągająca, bardziej złożona i mniej bajkowa, z drugiej jednak strony irytowała mnie dość topornie przeprowadzona zmiana podejścia autorki do jednego z bohaterów.

poniedziałek, 17 lipca 2017

Foto: nowa zabawka


Nowy aparat kupiliśmy jeszcze w ubiegłym roku. Założenie było takie, by znaleźć coś mniejszego, lżejszego, co łatwo byłoby wsunąć do kieszeni i zabrać na spacer. Wciąż miałam w pamięci mojego starego kompakta - Canon PowerShot G3, ach, to był aparat :) Wybór padł na Panasonic Lumix DMC-TZ60. Mały, zgrabny, z imponującą ogniskową.

niedziela, 16 lipca 2017

Marmurkowe kubeczki






Posty związane z rękodziełem pokazuję zwykle na moim drugim blogu, ale co tam, czasem mogę się i tu pochwalić :) A z tych kubeczków jestem zadowolona. Więcej tutaj.

sobota, 15 lipca 2017

"The Talon of the Hawk" Jeffe Kennedy


Po przyjemnym zaskoczeniu, jakim był drugi tom serii "The Twelve Kingdoms" Jeffe Kennedy (opinia o pierwszej części - tutaj, o drugiej - tutaj), nie wahałam się zbytnio sięgając po trzeci tom. "The Talon of the Hawk" z jednej strony utrzymała tendencję i okazała się lepsza od poprzedniej części, z drugiej strony - drażniła mnie tymi samymi elementami co wcześniejsze tomy.

piątek, 30 czerwca 2017

"Silver Silence" Nalini Singh


"Silver Silence" Nalini Singh to 16. tom w serii "Psy-Changelings" (więcej o tej serii - tutaj), a zarazem 1. tom, otwierający zmienioną serię "Psy-Changelings Trinity". Zaczynałam czytać z dość mieszanymi uczuciami, bo choć nadal zaliczam Nalini Singh do moich ulubionych autorów, to powoli czuję znużenie tym światem oraz specyficznym stylem autorki. Po lekturze... nadal mam mieszane uczucia: z jednej strony przekonałam się, iż wykreowany przez panią Singh świat nadal mnie intryguje, z drugiej jednak strony nudzi mnie opisywany przez nią romans, a to przecież najważniejszy element tej książki.

środa, 28 czerwca 2017

28.06.2017

 "Ten kto biernie akceptuje zło, jest za nie tak samo odpowiedzialny jak ten, co je popełnia."
Martin Luther King

poniedziałek, 19 czerwca 2017

sobota, 17 czerwca 2017

"The Tears of the Rose" Jeffe Kennedy


Kiedy kończyłam czytać pierwszy tom serii "The Twelve Kingdoms" Jeffe Kennedy - "The Mark of the Tala" (opinia tutaj) - nie miałam ochoty zaglądać do kolejnego. Minął rok, zanim przypadkiem nie przypomniałam sobie o tych tytułach i zdecydowałam się dać autorce jeszcze jedną szansę. I cieszę się, że to zrobiłam, gdyż "The Tears of the Rose" okazał się lepszy od pierwszej części.

czwartek, 15 czerwca 2017

Uparty storczyk


Nie wyobrażam sobie mieszkania bez kwiatów, bez chociażby odrobiny zieleni. Mimo to... nie mogę powiedzieć, bym dobrze o te moje rośliny dbała. Stosuję raczej zasadę, iż trzymam w domu te kwiatki, które mnie (tj. mój rodzaj opieki) akceptują. 

środa, 7 czerwca 2017

"White Hot" Ilona Andrews


Nareszcie! Po ponad dwóch latach opóźnienia pojawiła się 2 część serii "Hidden Legacy" Ilony Andrews - "White Hot". Z niecierpliwością wypatrywałam na blogu autorów każdego skrawka informacji, każdego najkrótszego fragmentu z tej książki, który podsycał ciekawość i osładzał oczekiwanie.

Na książki tego tandemu pisarzy zawsze warto czekać :) Lektura "White Hot" to zawrotna jazda bez trzymanki. Choć dałam sobie kilka dni, by ochłonąć i zebrać myśli, nadal trochę kręci mi się w głowie. Oj, działo się, działo!

piątek, 2 czerwca 2017

"Dwór cierni i róż" Sarah J. Maas


Chociaż książka została mi gorąco polecona, miałam spore trudności, by się za nią zabrać. Staram się nie kierować uprzedzeniami, ale kiedy widzę w treści powtarzające się słowa "fae" i "dwory", moje myśli kierują się raczej do bajek Disneya, a smak na nową lekturę przygasa. Napotykałam się już na wróżki wielokrotnie i mało który autor potrafił zrobić z nimi coś interesującego. Dodatkowo próbowałam innej powieści Sarah J. Maas, "Szklany tron", i nie dałam rady jej dokończyć.

Cóż, nadal nie przepadam za książkami o fae, ale "Dwór cierni i róż" trafia na króciutką listę zawierającą sympatyczne wyjątki. Książka wyjątkowo przypadła mi do gustu :)

poniedziałek, 29 maja 2017

Minnie i szarlotka z trawy


Sobotnie, majowe popołudnie. Ciepłe i leniwe. Jest pusto, najwyraźniej zabawa na świeżym powietrzu znów przegrywa z nowymi technologiami. Krążę z Młodą po placyku zabaw, ćwiczymy stawianie tych pierwszych, koślawych kroczków. Wkrótce dołącza do nas dziewczynka, 5-latka zgodnie z jej własnym oświadczeniem. Uroczy kucyk, bluzeczka w kratkę i szorty. Od słowa do słowa dowiaduję się, jak ma na imię, do którego przedszkola chodzi, że bardzo lubi bawić się z małymi dziećmi, a na placyku pilnuje jej siostra, 9-latka w różowej spódniczce. Wskazana palcem siostra podchodzi do nas.

czwartek, 25 maja 2017

"Czerwona królowa" Aveyard Victoria


Dałam się skusić reklamie i ładnej okładce, winić mogę więc tylko siebie samą. Nikt mnie nie zmuszał do czytania i równie dobrze mogłam książkę odłożyć po pierwszym rozdziale. Zdecydowałam się jednak zmęczyć ją do końca, aby się upewnić, czy moje pierwsze wrażenie było właściwe, czy też coś się w kolejnych rozdziałach nie poprawi. Teraz już wiem, że pierwsze wrażenie było trafne: to zdecydowanie książka nie dla mnie.

sobota, 20 maja 2017

"Silent in the Sanctuary" Deanna Raybourn


Jeśli tom pierwszy (tutaj) historii Julii Grey dłużył się niemiłosiernie, to od drugiego - po prostu nie można się było oderwać! Napisany według klasycznego przepisu na kryminał: stare opactwo, pełne tajemnych przejść i odcięte od świata przez śnieg, grupa niezbyt zgranych ze sobą ludzi, skradzione klejnoty, zatrute wino i świeży trup. 

środa, 10 maja 2017

Wszystko o bohaterach "Łowcy Gildii" Nalini Singh


W porządku, dla efektu "trochę" przesadziłam. Wszystko wie jedynie autorka serii "Łowca Gildii", Nalini Singh, ja starałam się jedynie zebrać te informacje, jakie zostały ujawnione w dotychczasowych książkach. Tylko dla fanów serii :)

Uwaga, uwaga: w treści jest dużo spoilerów! Nie zaznaczałam ich osobno. Dane postaram się aktualizować w miarę ukazywania się kolejnych tomów (albo - gdy doczytam coś, co przeoczyłam). Na razie informacje aktualne na: tom 9. "Serce Archanioła".

Pomysł na ten post podsunęła Kamila, zatem - z dedykacją dla niej :)

niedziela, 7 maja 2017

Wyjątkowo zimny maj...


Kiedy patrzę za okno, trudno mi uwierzyć, że to już maj. To znaczy kolory się zgadzają, i świeża zieleń i dużo kwiatów, tylko temperatury coś takie bardziej kwietniowe.. Zapowiadane przez wizjonerów od pogody ocieplenie wciąż odsuwa się i odsuwa. Po tylu miesiącach nijakiej zimy (ani śnieżnej ani ciepłej, tylko bardzo nijakiej: zimno i mokro nijakiej), chciałoby się już tego ciepła.

wtorek, 25 kwietnia 2017

"Silent in the Grave" Deanna Raybourn


Romans historyczny? Wiktoriański kryminał? Trudno zaklasyfikować tą książkę, bo ani wątek romantyczny nie wydaje się tu najważniejszy (szczególnie, że nie został w tym tomie zakończony), ani też prowadzone przez bohaterów śledztwo nie przyćmiewa innych elementów fabuły. Książka Deanny Raybourn, pierwszy tom historii Julii Grey, jest pięknie napisana, może chwilami przydługa, na swój sposób jednak wciągająca, natomiast główna bohaterka - okazuje się wyjątkowa w swojej normalności.

niedziela, 19 marca 2017

"Beyond the Pale" Savannah Russe


Z założenia nie piszę o książkach, których nie dałam rady doczytać do końca - bo jak oceniać coś, z czym się nie zapoznałam? Niektóre jednak pozycje zasługują na "wyróżnienie". Tym razem udało mi się przeczytać 60 stron ze 185, więc poniższe uwagi odnoszą się do początkowych 1/3 książki. Choć właściwie to samo mogłabym napisać już po lekturze pierwszego rozdziału.

piątek, 17 marca 2017

"Apples Should Be Red" Penny Watson


Krótka, pełna ciepła i humoru historia w świątecznym klimacie (tylko że te święta to amerykańskie Święto Dziękczynienia). I choć od samego początku wiadomo, jak potoczy się akcja, choć zarówno bohaterowie, jak i scenografia wydaje się odrobinę przerysowana - to i tak czyta się to z szerokim uśmiechem na ustach. I łatwo można przeoczyć, iż bohaterowie mają... po sześćdziesiąt lat.

poniedziałek, 13 marca 2017

Post trochę spóźniony.


Miało być na Dzień Kobiet. Parę kwiatków (nie goździki), parę życzeń. Jak zwykle zabrakło czasu. Kwiatki trochę się już zestarzały (zdjęcia mają ponad tydzień - dziś już jest odrobinę bardziej kolorowo), całe szczęście nie zeschły, a życzenia...

"Storm's Heart" Thea Harrison


W ostatnich tygodniach nie potrafiłam zabrać się za żadną nową książkę. Kiedy brak mi czasu albo jest stresujący okres - łatwiej mi przekartkować coś, co już czytałam, gdzie znam zakończenie. I tak kartkując tom za tomem, te papierowe i te elektroniczne, dotarłam do "Dragon's Bound" Thei Harrison. 

poniedziałek, 6 marca 2017

Na 6. urodziny: "Coś na sen"


Ufff... Ledwo zdążyłam. Choć pomysł chodził mi po głowie już od dawna, i całkiem dobrze się z nim bawiłam, to czasu na spisanie go zdecydowanie brakowało. Zresztą wolny czas to towar w dzisiejszych czasach bardzo deficytowy, a że życie realne jest ważniejsze od wirtualnego, to ostatnie poszło w odstawkę.

Skoro jednak dziś wypadają szóste (taka ładna, nieokrągła rocznica :) ) urodziny bloga, postanowiłam się spiąć i jednak coś napisać.

Miniaturka "Coś na sen" jest dostępna TUTAJ albo na chomiku (plik pdf) tutaj.

czwartek, 9 lutego 2017

Odrobina zielonego


Do wiosny jeszcze daleko, ale te pierwsze znaki zawsze cieszą :)

Brak mi czasu na bloga, nawet książki, gdy po nie sięgam, to raczej wertuję te dobrze znane, choć przecież na półce czeka w kolejce kilka nowych. O zdjęciach do uporządkowania już nawet nie wspomnę... Ale trudno, sfera wirtualna musi ustępować tej realnej, a ta ostatnia pochłania niemal cały mój wolny czas.

niedziela, 8 stycznia 2017

"Wicher śmierci" Steven Erikson


To już siódmy tom "Opowieści z malazańskiej księgi poległych". Przez pierwszą część książki brnęłam z trudem i zaczęłam już wątpić, czy autora nie opuściła wena bądź nawet talent. Potem jednak na scenie pojawili się Malazańczycy i od razu zrobiło się ciekawiej. To dzięki nim ostatecznie zaliczam do udanych, choć na pewno nie należy do najbardziej udanych w tym cyklu.

wtorek, 27 grudnia 2016

Trafiony prezent


Spośród skarbów, jakie nasz Skrzat (9 lat) wygrzebał spod choinki, najbardziej do serca przypadł mu jeden. I nie był to zestaw Lego Star Wars, za którym chodził już od paru miesięcy, nie pudło figurek do malowania (Warhammer - kto to pojmie??), nawet nie podręcznik z zaawansowanymi trickami do Minecrafta...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...