Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opuszczone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opuszczone. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 października 2015

Na wakacyjnym szlaku - Krzyżtopór


Krzyżtopór znajdował się na mojej liście miejsc do odwiedzenia już od dawna, zawsze jednak było nam za daleko. Na zdjęciach Zamek w Ujeździe prezentuje się imponująco, na żywo - robi jeszcze większe wrażenie! Nietypowa konstrukcja, z niezwykłym rozmachem, dziś w kompletnej ruinie.

To trzeba zobaczyć :)

czwartek, 16 lipca 2015

Pałac Sybilli - śląski Windsor, czyli skarby utracone...


Ile osób wie, że w Szczodrem tuż pod Wrocławiem jeszcze kilkadziesiąt lat temu stał najwspanialszy neogotycki pałac w Europie? Porównywany z Windsorem? Długość fasady budynku wynosiła 100 metrów, a wraz ze skrzydłami bocznymi - 300 metrów (najdłuższa w Europie)! 

Dziś Szczodre, jeśli komuś już z czymś się kojarzy, to z okrutną nauczycielką szkoły podstawowej. A szkoda, szkoda...

czwartek, 4 września 2014

Pocztówka z urlopu, cz. 2 - ruiny


Przed każdym wyjazdem spędzam trochę czasu z mapą, przewodnikami oraz internetem, by sprawdzić, co ciekawego oferuje okolica. Ponieważ lubię nie tylko te pocztówkowe widoki, szperam również po stronach typu "explorers" w poszukiwaniu opuszczonych, rozsypujących się miejsc, czegoś, co warto sfotografować, zanim do reszty się rozsypie.

I tak znalazłam Dreżewo (niem. Dresow), malutką wieś kilka kilometrów od Pobierowa. Droga tak sama w sobie była sympatyczną wycieczką, rowerami przez las i pola, do tego widok pałacu...

wtorek, 10 czerwca 2014

Stary szpital...


Zdjęcia przeleżały u mnie na dysku dobre dwa miesiące, wraz z innymi, którymi nie miałam czasu się zająć. Więc w ramach porządkowania tych zaległości...

piątek, 30 maja 2014

Korfu, cz. 5 - Perithia


Jak tylko wypatrzyłam w przewodniku krótką, dwuzdaniową wzmiankę o tym miejscu, zdecydowałam, że akurat tam musimy dotrzeć. Jeśli tylko mam okazję zajrzeć w jakieś ruiny, nie potrafię sobie odpuścić. A tutaj - była cała opuszczona wioska.

niedziela, 26 stycznia 2014

Sypie się...


Kiedy mijam taki budynek, nie mogę choć na chwilę nie przystanąć i się nie zagapić. Jak wyglądał kiedyś? Kto zadał sobie trud, by go ozdobić? Dlaczego... teraz się sypie? Czasem wystarczy jedno nieszczęście, czasem... odpowiedzią jest historia. I chociaż bardziej należy się przejmować losem ludzi, to i tak zawsze na widok sypiących się budynków myślę sobie: szkoda...

Nieraz narzekałam, że w Polsce - z różnych powodów - nie szanujemy starych zabytków. Jedne były zbyt zniszczone, inne - politycznie niepoprawne, w jeszcze innych wypadkach zawiniła ludzka chciwość. Ostatnio jednak przeglądałam trochę zagranicznych stron poszukiwaczy takich opuszczonych miejsc i odkryłam wiele, wiele zdewastowanych skarbów.

Ktoś powie - to tylko budynki. Ale kiedy się już do reszty rozsypią, znikną bezpowrotnie, a wraz z nimi historia tych miejsc, historia związanych z nimi ludzi. Czasem nie da się nic z tym zrobić, mimo to...

Szkoda.




wtorek, 7 stycznia 2014

Porzucone, zaśmiecone...


Na opuszczony PGR natknęliśmy się zupełnie przypadkiem. Długi spacer wydawał się najlepszą alternatywą dla świątecznego stołu, a przy okazji - sposobnością do poznania nowej okolicy. Na uboczu podwrocławskiej wsi Kamień trafiliśmy na nieco zapuszczony park (z malowniczymi ruinami), szczelnie jednak odgrodzony, oraz - porzucone gospodarstwo.

Nie byłabym sobą, gdybym nie wetknęła tam nosa...



Choć zabudowań było stosunkowo niewiele, widok był bardzo przygnębiający - sypiące się powoli budynki, smętnie zwisająca z dachu folia, zapomniana stróżówka z tabliczkami "teren monitorowany". I śmieci. Ogromne ilości śmieci - hałdy kruszejącej folii, puste opakowania po nawozie rozsypane pomiędzy budynkami i wypełniające dawną oborę.

Przygnębiające. Przerażające.








czwartek, 1 sierpnia 2013

Pałac w Bożkowie, czyli ile czasu potrzeba...


Ile czasu potrzeba, aby doprowadzić zabytek do ruiny? Na pewno mniej niż pięć.

Nie będę opisywać historii pałacu w Bożkowie - TUTAJ jest artykuł na ten temat. Przez kilka ostatnich lat był własnością irlandzkiej firmy, która obiecywała zrobić w nim luksusowe apartamenty, szybko jednak wystawiła pałac na sprzedaż. Przez ten czas - niepilnowany, zaniedbywany - ulegał dewastacji. w 2010 znalazł się nowy właściciel... ale kiedy przeszukałam najnowsze wiadomości, nie widzę, żeby coś się tam działo.

Szkoda, rozsypuje się kolejna pamiątka przeszłości...

Jeszcze jakiś czas temu:

Źródło zdjęcia.
I całkiem niedawno:

Źródło zdjęcia.
Wiem, że są poważniejsze problemy niż rozsypujące się pałace, ludzka nieczułość czy bezwzględność kieruje się tak samo przeciwko bliźnim :/ Mimo to ciężko mi patrzeć obojętnie...

Źródło zdjęcia.

sobota, 22 czerwca 2013

W starym kasynie...


Planowałam się tam wybrać od dawna, właściwie od chwili, gdy po raz pierwszy trafiłam na zdjęcia. Raz po raz zaglądam na strony takie jak forgotten.pl, opuszczone.pl czy urb-ex.pl (oraz inne, które trafiają się po drodze), nie interesują mnie jednak obiekty industrialne, ale wszelkiego rodzaju dworki, pałace czy stare kościoły zawsze przyciągały moją uwagę. Ten budynek... Kiedyś był piękny, dziś jest ruiną. Szkoda zabytkowej architektury, bezpowrotnie niszczejącej, żal tym większy, że leżący tuż obok pałac został odratowany.

Ale po kolei...


Przyjechaliśmy kierując się wskazówkami znalezionymi w internecie oraz GoogleMaps, lecz od strony ulicy powitały nas okna zabite deskami oraz tablice "Wstęp wzbroniony. Trwają prace budowlane". Hmm.. Śladów tych "prac" nie stwierdziliśmy, może poza folią, która kiedyś okrywała zawaloną część dachu, lecz wejście do budynku wydawało się znacznie utrudnione.





Na tyłach budynku znaleźliśmy co prawda otwarte drzwi, lecz dojście do nich nie budziło zaufania, a ze względu na obecność Skrzata nie chcieliśmy ryzykować. Zależało mi na zdjęciach, jednak nie za wszelką cenę. Z informacji, jakie wcześniej zebrałam, wynikało, że stan stropów nie budził zaufania.



Reszta terenu, w tym również malowniczy taras, była starannie zagrodzona. Tuż obok jest jednostka wojskowa, właściwie znaczna część okolicznych terenów należy do wojska, mimo to rozważałam na poważnie wdrapanie się na płot (sukienka z pewnością by mi w tym nie przeszkodziła), lecz mój małżonek posłał mi tylko pełne wyższości spojrzenie, po czym zwyczajnie spytał się przechodniów, jak można tam wejść.

W ten sposób zostaliśmy przekierowani do sąsiedniego pałacyku... Wybudowana ok. 1880 roku rezydencja szybko przeszła na własność wojska, stanowiła część kompleksu, do którego należało również kasyno.


Zdjęcia archiwalne.




Pałacyk kilka lat temu został odrestaurowany, obecnie działa w nim hotel i restauracja. Odbudowano również zabytkową altanę, lecz leżące pięćdziesiąt metrów dalej dawne kasyno oficerskie popada w coraz większą ruinę.


Przejście z pałacu do kasyna było proste, nikt nas nie zatrzymywał, pracownicy chętnie wskazują drogę. Najwyraźniej całkiem często kręcą się tam "goście".


Zdjęcia archiwalne.





Z początku podchodziliśmy sceptycznie do wchodzenia do środkach, obawy budziła zapadnięta miejscami podłoga oraz częściowo zawalony dach. Ale nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała wejść przez rozbite okno... 


Jadalnia, czy może sala balowa dziś i... kiedyś.

Zdjęcia archiwalne.

Ograniczając się do pomieszczeń, które wyglądały na bezpieczne, obeszliśmy część parteru. Mąż pilnował nazbyt ciekawskiego Skrzata, ja natomiast zajęłam się zdjęciami. Byłam zbyt oszołomiona widokiem - niesamowitą przestrzenią, zdewastowaną, pełną śmieci, rozsypującą się, choć kiedyś bez wątpienia imponująco urządzoną - nie skupiałam się na detalach. Ale... Myślę, że jeszcze tam wrócimy, póki kasyno stoi, póki do reszty się nie rozsypie.
















Być może zdjęcia czarno-białe lepiej oddawałyby przygnębiającą atmosferę tego miejsca, nie chciałam jednak pozbawiać go resztek... życia.

Wieczorem tego dnia zadzwoniłam do babci. Jako żona wojskowego parę miesięcy spędziła na tamtejszym poligonie, spytałam ją więc, czy pamiętała to kasyno. Owszem, pamiętała całkiem dobrze i miałam okazję wysłuchać sporej porcji dawnych historii.. 60 lat temu kasyno tętniło życiem, eleganckie i pełne ludzi, w pobliskim amfiteatrze, z którego dziś zostały jedynie fundamenty, odbywały się koncerty i zabawy. Rozległy ogród porasta teraz las, ślady ścieżek można odnaleźć jedynie po kamiennych murkach. Szkoda...

Zdjęcia archiwalne.


Skrzat nie tylko lubi pozować do zdjęć, ale też coraz częściej się domaga, bym pozwalała i jemu spróbować sił w fotografii. Ja oczywiście na wyjazd ubrałam się stosownie do łażenia po ruinach, tj. w długą sukienkę. Gwoli uczciwości powinnam dodać, że liczyłam na okazję do sesji zdjęciowej i się nie zawiodłam :) Więcej na moim drugim blogu - tutaj :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...