Spośród skarbów, jakie nasz Skrzat (9 lat) wygrzebał spod choinki, najbardziej do serca przypadł mu jeden. I nie był to zestaw Lego Star Wars, za którym chodził już od paru miesięcy, nie pudło figurek do malowania (Warhammer - kto to pojmie??), nawet nie podręcznik z zaawansowanymi trickami do Minecrafta...
wtorek, 27 grudnia 2016
sobota, 24 grudnia 2016
Niechaj ten świąteczny czas przyniesie radość i nadzieję, chwilę wytchnienia od zabieganej codzienności oraz okazję do refleksji.
Niech spotkania w rodzinnym gronie napełnią serca ciepłem i przywołają najpiękniejsze wspomnienia, te odbudowujące siłę.
Niech lśniąca gwiazdka na grudniowym niebie ześle zdrowie, miłość oraz wewnętrzny pokój.
poniedziałek, 5 grudnia 2016
środa, 30 listopada 2016
niedziela, 27 listopada 2016
wtorek, 22 listopada 2016
"Przypływy nocy" Steven Erikson
Piąty tom "Malazańskiej Księgi Poległych" zabiera czytelnika w miejsce tak odmienne, że początkowo może się wydawać, jakby ta historia nie miała żadnego związku z poprzednimi częściami serii. Tym razem nie pojawiają się Malazańczycy, a znajome postaci policzyć można na palcach jednej ręki. To w żaden sposób jednak nie zniechęca do lektury - już po kilku stronach, w miarę jak stopniowo zawiązuje się akcja, okazuje się, że i od tego epizodu trudno się będzie oderwać.
środa, 16 listopada 2016
niedziela, 13 listopada 2016
"Archangel's Heart" Nalini Singh
Z niecierpliwością wyczekiwałam tego tomu - od chwili, gdy skończyłam czytać poprzedni. W 9. tomie serii "Łowca Gildii" autorka zabiera nas w podróż do gorącego Maroko, do siedziby tajemniczej sekty, gdzie w korytarzach słychać mroczne szepty... Raz jeszcze to Elena i Rafael stanowili centralną parę. To mogłoby się wydawać nudne - piąty tom o bohaterach, między którymi wszystko układa się wręcz sielankowo - lecz autorka postanowiła przenieść akcję w nowe miejsce i wprowadzić nowych graczy.
piątek, 4 listopada 2016
"Eidolon" Grace Draven
Zachęcona pozytywnymi wrażeniami po lekturze pierwszej części serii "Wraiths Kings", tj. "Radiance" (opinia tutaj), z niecierpliwością czekałam na następny tom. Być może zbyt wiele się spodziewałam, gdyż trochę mnie rozczarował. Owszem, wspaniale było przenieść się do wykreowanego przez Grace Draven świata, fajnie było odwiedzić raz jeszcze ulubionych bohaterów, zabrakło mi jednak tej niezwykłej atmosfery, która tak oczarowała mnie w przypadku "Radiance".
wtorek, 25 października 2016
sobota, 22 października 2016
"Dom łańcuchów" Steven Erikson
Po lekturze "Wspomnienia lodu" obiecałam sobie, że więcej nie zajrzę do "Opowieści z Malazańskiej Księgi Poległych". Wydawało mi się, że bez Sójeczki i Podpalaczy Mostów to już nie to samo... Ha, wytrzymałam parę miesięcy, ciekawość zwyciężyła. Być może w podjęciu decyzji pomogła też promocja w księgarni, gdzie znalazłam ten tom przeceniony o 75% :)
wtorek, 18 października 2016
sobota, 15 października 2016
"Magic Binds" Ilona Andrews
Jesienią doczekałam się kilku książek, których wypatrywałam z ogromną niecierpliwością. Przede wszystkim - 9. tom serii o Kate Daniels - czyli "Magic Binds" Ilony Andrews. Wyrocznia przepowiedziała, że Atlanta spłonie, a Curran umrze. Kate ma dwa tygodnie, by znaleźć sposób na to, jak zmienić przyszłość, i w tym przypadku nie wystarczy zręcznie posługiwać się mieczem. Wisienką na torcie jest rola Romana - kapłana boga zła - jako organizatora ślubu. Jedyna naprawdę zła wiadomość to tak, że "Magic Binds" najprawdopodobniej będzie przedostatnim tomem serii (jeśli nie liczyć nowelek o innych bohaterach, jak Grey Wolf czy Hugh).
sobota, 10 września 2016
środa, 7 września 2016
"Allegiance of Honor" Nalini Singh
Nie spodziewałam się, że przyjdzie mi kiedykolwiek napisać o książce Nalini Singh: "przeciętna". 15. tom serii "Psi&Zmiennokształtni" od początku miał być inny - autorka nie kryła, że tym razem nie będzie to historia jednej pary, że przez książkę przewiną się praktycznie wszyscy dotychczasowi bohaterowie - jednakże te zapowiedzi brzmiały całkiem nieźle. W całej serii zdarzały się tomy lepsze i słabsze, zawsze jednak łączyło je jedno: od ich lektury nie można było się oderwać. Tego samego niestety nie mogę powiedzieć o "Allegiance of Honor". Choć znalazło się w niej wiele wzruszających scen (może aż za wiele?), zabrakło trzymającej w napięciu akcji, zabrakło wątku, który konsekwentnie spajałby całość. Nie pomogło nawet to, że uwielbiam tą serię i zwykle chętnie wracam do jej bohaterów - przez pierwszą połowę po prostu się nudziłam, później było niewiele lepiej.
poniedziałek, 29 sierpnia 2016
sobota, 13 sierpnia 2016
"Graveminder" Melissa Marr
Małe miasteczko, miłość sprzed lat - to nie zapowiadało się na klimat, który mógłby mnie zainteresować. Szczególnie, jeśli główny bohater jest... przedsiębiorcą pogrzebowym ("grabarz" brzmi lepiej?) - to dopiero brzmi zachęcająco. Na szczęście już po pierwszych kilku stronach wiadomo, że w pozornie nudnym miasteczku dzieje się coś dziwnego. Coś, co sugerują już słowa na okładce: "Sleep well and stay where I put you" (w wolnym tłumaczeniu: "Śpij dobrze i pozostań, gdzie cię włożyłam").
Nie wiem, do jakiego gatunku zakwalifikować tą pozycję - nie jest to do końca ani urban fantasy ani PNR, może raczej coś jak "horror w małym miasteczku z elementami paranormalnymi" - choć rozwinięcie tajemnic trochę mnie rozczarowało, a główna bohaterka mocno irytowała, to początkowe rozdziały są dobrze napisane i trzymają w napięciu. Sama historia natomiast jest... trochę inna. Najlepiej przeczytać ją bez zapoznawania się z opisem z okładki.
środa, 10 sierpnia 2016
poniedziałek, 25 lipca 2016
Michael J. Sullivan "Odkrycia Ryirii" cz. 3-6
Lekka fantasy w klimacie przygodowo-łotrzykowskim, nieszczególnie ambitna, ale na pewno wciągająca. Pierwsze dwa tomy czytałam blisko półtora roku temu (opinia tutaj) i bardzo się ucieszyłam, kiedy w moje łapki wpadły kolejne części. Przerwa w lekturze w niczym nie przeszkadzała w powrocie do tej historii.
Na horyzoncie kłębią się coraz ciemniejsze chmury, sytuacja pogarsza się, a Royce i Hadrian ruszają z kolejną trudną misją...
piątek, 8 lipca 2016
wtorek, 5 lipca 2016
poniedziałek, 4 lipca 2016
"The Mark of the Tala" Jeffe Kennedy
Tym razem bajka, tylko dla trochę starszych czytelników. Nie wiem, czy książka kwalifikuje się jako young adult czy bardziej new adult, na pewno można o niej powiedzieć fantasy romance z elementami PNR. Czytało się przyjemnie, jak wszystkie bajki, choć trochę przeszkadzało mi powierzchowne, tendencyjne potraktowanie bohaterów, niezbyt wiarygodnie przedstawiona miłość od pierwszego wejrzenia i zbyt krótka w stosunku do treści objętość książki.
czwartek, 30 czerwca 2016
O reklamach.
O reklamach napisano już niejedno. Mi większość reklam udaje się ignorować - telewizji nie oglądamy, te w gazetach o prostu przekartkowuję, a plakatów i billboardów nie zauważam (chyba, że któryś mnie zafrasuje, np. jak ma się kobieca pierś w czerwonym staniku do popularnego napoju gazowanego? hmm...). Pozostaje radio.
wtorek, 28 czerwca 2016
"Master of Crows" Grace Draven
To mogła być wyjątkowo banalna historia: słodka, niewinna dziewczyna przybywa do siedziby cieszącego się złą sławą czarnoksiężnika. Wszyscy znamy tą bajkę, wiemy, jak się dalej potoczy. Dlatego tym większe brawa należą się autorce, że jej książka nie ma w sobie nic tak banalnego, że stary motyw odczytała i pokazała w nowy, zachwycający sposób. Dla mnie "Master of Crows" okazał się jedną z najlepszych pozycji fantasy/romans, jakie miałam przyjemność czytać. Do tej pory poznałam dwie książki Grace Draven (oprócz "Master of Crows" jeszcze "Radiance" - opinia tutaj) i obydwie mnie zauroczyły. Nie mogę się doczekać kolejnej!
poniedziałek, 27 czerwca 2016
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
























