O "aferze" pt. Cannes a sprawa szpilek słyszeli już chyba wszyscy. Donosiły o tym stacje radiowe, zapewne również telewizja (nie wiem, nie oglądam), rozpisują się gazety oraz internet. Bo standardy stroju wieczorowego to jedno, ale oczekiwanie, że ktoś będzie
balansował na wysokich obcasach, kiedy źle się w nich czuje lub wręcz
nie może sobie na to pozwolić ze względu na zdrowie, to zupełnie inna
sprawa. Cieszy mnie, że takie sprawy wywołują głośne protesty i chciałabym, żeby to był sygnał pozytywnych zmian. Takich jak ta o rezygnacji z pokazów bikini na wyborach Miss Universum. Chętnie zadeklarowałabym swój bojkot, ale ponieważ i tak nie oglądam nigdy relacji z czerwonego dywanu, niewiele by to znaczyło.
poniedziałek, 25 maja 2015
czwartek, 21 maja 2015
Bec McMaster "Kiss of Steel"
Biorąc do ręki "Kiss of Steel" debiutancką opowieść Bec McMaster spodziewałam się steampunk, lecz po pierwszych kilkudziesięciu stronach stwierdziłam, że książka bardziej przypomina romans historyczny w steampunkowych dekoracjach i z elementami paranormalnymi, w dodatku zaczynający się dość tendencyjnie. Narracja jednak była znośna, czytałam więc dalej. Na szczęście - gdyż kolejne rozdziały okazały się przyjemną niespodzianką :)
środa, 20 maja 2015
Książki modne czy oryginalne?
Trafiłam jakiś czas temu na wypowiedź jednej z autorek, której debiutancka seria odniosła w Stanach spory sukces, włącznie z propozycją ekranizacji. Wcześniej regularnie czytywałam bloga tej autorki, na którym przedstawiała recenzje i różne wiadomości związane z książkami. Otóż wyjaśniając powody swojego sukcesu stwierdziła, że po latach pisania o rynku wydawniczym była na tyle zorientowana w trendach, w tym, co się dobrze sprzedaje, więc wiedziała, jak się zabrać za pisanie.
Moje odczucia po tej lekturze były... mieszane :/
piątek, 15 maja 2015
Stacia Kane "Nieświęte duchy"
Staram się nie pisać na blogu o książkach, które mnie rozczarowały, tym razem przeważyła frustracja. Powoli zaczynam dochodzić do przekonania, że jedynymi urban fantasy, które mogę strawić, są książki Ilony Andrews. Zasadniczo lubię wszystko, co opowiada o magii, nadnaturalnych mocach, etc., częściej jednak zdarza mi się odłożyć kolejny tytuł z powrotem na półkę niż doczytać do końca. "Nieświęte duchy", pierwszy tom "Dolnej Dzielnicy" jakoś zmęczyłam, nie było to jednak łatwe zadanie :/
środa, 13 maja 2015
niedziela, 10 maja 2015
Tulipany
Wiosna sprawia, że wolnego czasu mam jeszcze mniej niż zwykle. Długie spacery, wypatrywanie coraz to nowych kwiatów do sfotografowania czy sadzenie ich w ogródku i na balkonie. To ta najpiękniejsza pora roku, szkoda byłoby tracić ją przed monitorem :) Zaniedbuję obydwa blogi, ale za to wróciłam do PTA (gdy wygrzewam się na ławce w słońcu, jakoś łatwiej o wenę). Stron przybywa, lecz wciąż jeszcze nie mam poczucia, że nadałam temu opowiadaniu odpowiedni kształt.
Zdjęcia z początku kwietnia. Część zrobiona z rana, część popołudniu, ostatnie - przy "normalnym świetle" :)
środa, 6 maja 2015
Recenzja: Brandon Sanderson "Z mgły zrodzony"
W książkach fantasy najbardziej pociąga mnie możliwość oderwania się od rzeczywistości i odbycia niezwykłej podróży przez świat inny od naszego. Choć wydawałoby się, że wyobraźnia ludzka nie zna granic, większość autorów mniej lub bardziej świadomie korzysta ze znanych już obrazów - czarodzieje i sposób posługiwania się przez nich magią, wampiry, elfy, smoki czy wiele innych istot. Nawet najbardziej egzotycznie opisane ludy, często są tylko odbiciem czegoś z naszego świata, kreatywnym wykorzystaniem historii lub mitologii.
Dlatego też tak bardzo zaintrygował mnie "Zrodzony z mgły". To pierwsza książka Brandona Sandersona, jaką przeczytałam, i jestem pod ogromnym wrażeniem :) Zupełnie nowy, oryginalny świat, przedstawiony z rozmachem, trzymająca w napięciu akcja, całość opisana zręcznie i konsekwentnie.
wtorek, 5 maja 2015
A w lesie głębokim... czyli o "Into the Woods".
Nie przepadam za filmami, wolę w tym czasie poczytać książkę. Te tzw. "ambitne" filmy zwykle mnie nudzą, a te "nie-ambitne", czysto rozrywkowe, po prostu męczą. Tyle ciekawych rzeczy można zrobić zamiast siedzieć i gapić się w ekran! Kiedy już zdarzy mi się coś oglądać, może kilka razy do roku, to najprawdopodobniej będzie to coś... dziwnego.
Tym razem upatrzyłam sobie musical, "Into the Woods" (polski tytuł "Tajemnice lasu").
wtorek, 28 kwietnia 2015
27 kwietnia 2015 (+ info o SoH)
Zdjęcia w tym poście zostały zrobione 19-26 kwietnia. Teraz wiosna już nabrała rozpędu - co dzień rozkwita coś nowego, trudno za nią nadążyć! Ale warto chociaż spróbować nacieszyć się tymi widokami, bo za chwilę już będzie po tych najpiękniejszych...
Dobra wiadomość dla tych, którzy czekają na "Shards Of Hope" - Nalini Singh udostępniła na swojej stronie pierwszy rozdział (TUTAJ), drugi ukaże się w newsletterze 12 maja, a na stronie www - 16/17 maja. Na samą książkę trzeba będzie zaczekać jeszcze do co najmniej 2 czerwca.
czwartek, 23 kwietnia 2015
Takie czasy?
Dane statystyczne wskazują, że wynagrodzenia w Polsce rosną, a bezrobocie spada. Statystycznie na tle Europy nie wyglądamy najgorzej, ba - jesteśmy podobno jednym z najbardziej przedsiębiorczych społeczeństw (dzięki tym wszystkim, którzy zamiast umowy o pracę mają własną działalność).
Ale jak to mówią... Statystycznie, kiedy człowiek idzie z psem na spacer, każdy z nich ma po trzy nogi. Z rozmów zasłyszanych na ulicy, w sklepie, z internetowych forów czy choćby prasy wyłania się zupełnie inny obraz. Na przełomie XIX i XX wieku robotnicy walczyli o skrócenie czasu pracy, zabezpieczenie społeczne, etc. Czasem mam wrażenie, że jeśli chodzi o dzisiejszą sytuację na rynku pracy, niepostrzeżenie cofnęliśmy się o dobre sto lat...
środa, 22 kwietnia 2015
Fiołkowisko
Uwielbiam fotografować kwiaty. Nie ma w tym nic ambitnego, skoro większość jest bardzo fotogeniczna i już samo zestawienie kolorowych płatków oraz zieleni daje świetny efekt. Jest jednak kilka gatunków, do których - mimo prób - nie udawało mi się podejść :) Nie byłam zadowolona ze swoich zdjęć i znalezienie jakiegoś sposobu (pomysłu na ujęcie) okazywało się wyzwaniem. Kiedyś miałam taki problem m.in. z tulipanami, w planie na ten rok znalazł się punkt: "zrobić w końcu porządne zdjęcie fiołka".
poniedziałek, 20 kwietnia 2015
Pan Samochodzik - coś się zmieniło?
Skrzat został fanem pana Samochodzika. Oczywiście, bohater książek Nienackiego dołączył do szerokiego panteonu postaci, którymi Skrzat się fascynuje i których większość stanowią (niestety!!!) przeładowane testosteronem produkty amerykańskiej popkultury. Tym bardziej cieszy mnie, że do czytania wybrał sobie kolejny już tom pana Samochodzika.
Obejrzeliśmy też ekranizacje (pierwsze dwie były świetne, ale od kolejnych - utrzymanych w specyficznej stylistyce lat osiemdziesiątych, pełnych kiczowatych efektów specjalnych - aż bolały zęby), a moją uwagę przyciągnęło to, w jaki sposób pan Tomasz przedstawiany jest z dziećmi.
niedziela, 19 kwietnia 2015
sobota, 18 kwietnia 2015
18 kwietnia
Wiosną podobno dzień się wydłuża, ale ja mam wrażenie, że jest wręcz odwrotnie. A przynajmniej moje dni z nadejściem wiosny ulegają drastycznemu skróceniu. Nie zamierzam narzekać, skoro wiąże się to ze spędzaniem czasu na świeżym powietrzu, miło byłoby jednak dostać te dwie, trzy bonusowe godziny na dobę :)
niedziela, 12 kwietnia 2015
Recenzja: Trudi Canavan "Era Pięciorga"
"Era Pięciorga" to druga trylogia Trudi Canavan, po którą sięgnęłam. I podobnie jak w przypadku "Trylogii Czarnego Maga" pierwszy tom mnie rozczarował, do tego stopnia, że miałam ochotę odłożyć go w połowie lektury. Postanowiłam jednak raz jeszcze dać autorce szansę - doczytałam do końca i zaczęłam część drugą. Było warto :) "Era Pięciorga" okazała się o wiele lepsza niż "Trylogia Czarnego Maga" - z bardziej rozbudowanym światem, niejednoznacznymi postaciami oraz wątpliwościami, które czytelnik sam musi rozstrzygnąć :)
środa, 8 kwietnia 2015
Zaćmienie słońca 20 marca 2015 r.
Zdjęcia z opóźnieniem, ale nie miałam się kiedy nimi zająć. Zresztą do samego zaćmienia również nie byłam przygotowana. Miałam nadzieję, że uda mi się samej zerknąć na to niezwykłe zjawisko, nie planowałam robić zdjęć, lecz kiedy okazało się, iż tego dnia muszę zostać w domu... Pokusa okazała się zbyt wielka :)
wtorek, 7 kwietnia 2015
piątek, 3 kwietnia 2015
Recenzja: Maja Lidia Kossakowska "Zbieracz burz" (tom I i II)
"Siewca wiatru" Mai Lidii Kossakowskiej to jedna z książek, które mocno wryły mi się w pamięć (opinia tutaj) - oryginalny świat, specyficzna forma narracji, opowieść pełna humoru, lekkości, a jednocześnie trzymająca w napięciu. "Zbieracz burz", podzielony na dwie książki, to kontynuacja cyklu "Zastępy Anielskie", napisana w podobnym stylu, ale - moim zdaniem - bardziej poruszająca.
wtorek, 31 marca 2015
poniedziałek, 30 marca 2015
piątek, 27 marca 2015
Recenzja: Ann Patchett "Stan zdumienia"
Książka Ann Patchett "Stan zdumienia" wpadła w moje ręce przypadkiem i... została tam na nieco dłużej. To była niespodzianka, po samym opisie nie spodziewałabym się znaleźć tak niezwykłej lektury. Nie pierwszy raz zresztą przekonałam się, że opis na okładce może spłycić i uprościć treść fascynującej książki...
środa, 25 marca 2015
niedziela, 22 marca 2015
Recenzja: "The Iron Wyrm Affair" Lilith Saintcrow
"The Iron Wyrm Affair" Lilith Saintcrow to pierwsza część nowej serii Lilith Saintcrow, "Bannon&Clare". Trafiłam kiedyś na recenzję tej książki i opis zaintrygował mnie na tyle, że chciałam ją przeczytać pomimo tego, po dwóch tomach przygód Dante Valentine nie spieszyło mi się do kolejnego spotkania z tą autorką.
Teraz mam problem ze stwierdzeniem, czy ta lektura mi się podobała...
Teraz mam problem ze stwierdzeniem, czy ta lektura mi się podobała...
czwartek, 19 marca 2015
wtorek, 17 marca 2015
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
























