piątek, 20 maja 2016
środa, 18 maja 2016
Majowy spacer po łąkach
Piękny słoneczny dzień, dookoła świeże powietrze i błękit nad głową, czego chcieć więcej? Te widoki prezentują się doskonale zarówno w jesiennych kolorach (tutaj), jak i wiosną. Seledynowa zieleń młodych listków na gałązkach dębów wyglądała aż nierealnie. Szkoda tylko, że tak wiele z tych pięknych drzew to dziś już tylko majestatyczne szkielety...
niedziela, 15 maja 2016
Odrobina luksusu o poranku
Uwielbiam tą porę roku, kiedy na dworze nareszcie robi się cieplej, kiedy mogę usiąść na zewnątrz i nacieszyć się słońcem oraz zielenią. Dlatego tak pilnuje dbam o swoje prawo do spokojnych poranków w wiosenne weekendy - śniadanie zjedzone na balkonie, przy moim ulubionym stoliku, w otoczeniu zieleni i kwiatów, chwila ciszy, zanim na dobre zacznie się dzień - to moja odrobina luksusu :) I choćbym musiała założyć grubszą bluzę albo owinąć się kocem, dbam o to, by mieć tą chwilę dla siebie :)
piątek, 13 maja 2016
"Sweep in Peace" Ilona Andrews
Lekturę drugiego tomu "Innkeeper Chronicles" Ilony Andrews odsuwałam w czasie tak, jak czasem odsuwa się zjedzenie jakiegoś smakołyku. Każda książka tego tandemu autorów to smakołyk, do którego co prawda można wracać wielokrotnie, ale zawsze... pierwsze czytanie (i to napięcie, i wyczekiwanie, i niespodzianka) zdarza się tylko raz. Wiedząc jednak, że taki kąsek leży w zasięgu ręki, pokusie trudno się oprzeć. Równie trudno odłożyć lekturę, kiedy książkę raz już się otworzy...
środa, 11 maja 2016
środa, 20 kwietnia 2016
wtorek, 12 kwietnia 2016
"Fire Touched" Patricia Briggs
To się porobiło... Po Tri-Cities biega wkurzony troll, Marrok odwraca się od stada Adama, a nieludzie grożą wilkom wojną :) Cała pociecha w tym, że Christy została wysłana na Bahamy. Ok, a tak na poważnie - dziewiąty tom przygód Mercy podobał mi się bardziej niż poprzedni ("Night Broken"), gdyż tym razem autorka ciężar konfliktu umiejscowiła w świecie zewnętrznym, nie pomiędzy parą głównych bohaterów.
poniedziałek, 4 kwietnia 2016
piątek, 1 kwietnia 2016
"Clean Sweep" Ilona Andrews
Są autorzy, po których sięga się bez wahania - dla mnie kimś takim jest Ilona Andrews. Serii "Innkeeper Chronicles" nie przeczytałam do tej pory tylko i wyłącznie z tego powodu, że zostawiałam ją sobie na tzw. czarną godzinę, kiedy będę potrzebować czegoś na poprawę humoru :)
Bohaterką jest Dina, która prowadzi zajazd dla... bardzo specyficznej klienteli. W tym świecie wszystko jest możliwe :)
Bohaterką jest Dina, która prowadzi zajazd dla... bardzo specyficznej klienteli. W tym świecie wszystko jest możliwe :)
środa, 30 marca 2016
czwartek, 24 marca 2016
Bez pośpiechu
Już jakiś czas temu zdecydowałam, że jedynym sposobem na zbyt szalone tempo dzisiejszego życia, to... zwolnienie tego tempa. Banalne, co? Można narzekać, że wszystko dookoła zbyt szybko się toczy, że świat zwariował i doba stała się zbyt krótka, ale dopóki samemu czegoś się w swoim życiu nie zmieni, to będzie tylko puste narzekanie.
wtorek, 22 marca 2016
"Night Broken" Patricia Briggs
Zachęcona pozytywnymi wrażeniami po "Piętnie rzeki" zdecydowałam się sięgnąć po kolejny tom przygód Mercy, tj. "Night Broken". To, że niechcący przeskoczyłam jedną część ("Frost Burned") zauważyłam dopiero później, nie przeszkadzało to jednak w lekturze. Przeglądałam recenzje na GoodReads i wiedziałam mniej więcej, o czym będzie "Night Broken", spodziewałam się, że nie będzie to mój ulubiony tom. I rzeczywiście nie jest. Nie lubię, kiedy autorzy próbują "podkręcić" atmosferę wprowadzając konflikt pomiędzy bohaterów, którzy już wyszli na prostą. Związana z tym irytacja wpłynęła na odbiór książki, do której nie zamierzam wracać.
piątek, 18 marca 2016
"Piętno rzeki" Patricia Briggs
Lekturę serii Patricii Briggs o Mercedes Thompson zakończyłam na piątym tomie, "Silver Borne" - znużył mnie trochę już oklepany schemat - Mercy "pakuje się" w kłopoty, wszyscy mają do niej o to pretensje, stado wścieka się, że znów coś na nich ściągnęła, a Adam zgrywa bohatera. Ostatnio jednak, z braku czegoś nowego pod ręką, wróciłam do tej serii i przypomniałam sobie dotychczasowe tomy. A skoro już je sobie przypomniałam, uznałam, że warto sięgnąć po kolejny tom.
niedziela, 13 marca 2016
"Zabójczy księżyc" Nora K. Jemisin
Fantasy rozgrywająca się w realiach do złudzenia przypominających starożytny Egipt. Magia oparta na śnie, tajemniczy spisek, dramatyczne ucieczki, wewnętrzna walka bohatera i próba zapobieżenia wojnie. Oryginalny pomysł, interesująco nakreślony świat, ale... Po przeczytaniu czułam się bardziej zawiedziona niż zadowolona.
niedziela, 6 marca 2016
niedziela, 28 lutego 2016
Luty, luty...
Pierwsze! W sobotę wypatrzyłam je w ogródku, kilka radosnych, żółtych promyków :)
Niby zimy nie widać, ale - pomimo tych kwiatów - wiosny też jakoś tak jeszcze nie czuć w powietrzu. Coś tam się z ziemi wygrzebuje, pierwsze nieśmiałe listki, na gałązkach powoli nabrzmiewają pąki, a w słoneczne dni ptaki świergolą radosne hymny, lecz na prawdziwą wiosnę trzeba będzie jeszcze poczekać.
sobota, 20 lutego 2016
"Wspomnienie lodu" Steven Erikson
W ostatnim czasie nic nie przyciąga mojej uwagi na dłużej, nijaka pogoda sprawia, że jedyna, na co mam ochotę, to położyć się wcześniej spać. Tym bardziej mnie więc ucieszyło, kiedy trafiłam na trzecią część "Malazańskiej księgi poległych" Stevena Eriksona - "Wspomnienie lodu". Choć książka należy do tych opasłych (w starszych wydaniach jest dwutomowa), to nie mogłam się od niej oderwać :) Zdecydowanie lepsza od poprzednich części :)
poniedziałek, 8 lutego 2016
"Unclean Spirits" M.L.N. Hanover
"Unclean Spirits" M.L.N. Hanovera otwiera cykl "Black Sun's Daughter" - historię dziewczyny, która niespodziewanie trafia w sam środek walki z magicznymi istotami próbującymi przejąć kontrolę nad ludźmi. Jayne Heller wraz z grupą towarzyszy - m.in. byłym jezuitą, naukowcem oraz przypominającym podsuszoną mumię dziwakiem - próbuje przetrwać w tym niebezpiecznym świecie, kontynuować pracę wujka i pomóc niewinnym ofiarom.
Urban fantasy na znośnym poziomie (tzn. nie bardziej irytująca niż przeciętna gatunku - coś w rodzaju Kim Harrison, Kalayna Price czy Jennifer Estep).
Urban fantasy na znośnym poziomie (tzn. nie bardziej irytująca niż przeciętna gatunku - coś w rodzaju Kim Harrison, Kalayna Price czy Jennifer Estep).
czwartek, 4 lutego 2016
wtorek, 2 lutego 2016
niedziela, 31 stycznia 2016
wtorek, 26 stycznia 2016
"Pieśń dla Arbonne" Guy Gavriel Kay
Po książki pana Kaya zazwyczaj sięgam bez wahania i bez sprawdzania opinii, jedyny problem to takie ich dawkowanie, by przyjemności wystarczyło na dłużej. Z lekturą "Pieśni dla Arbonne" o tyle się nie spieszyłam, że odrobinę zniechęcała mnie "kultura trubadurów" w opisie na okładce. Nigdy nie ciągnęło mnie do książek budowanych wokół muzyki czy poezji, choć przecież powinnam się już przyzwyczaić, że Guy Gavriel Kay każdy temat potrafi pięknie opisać.
Zapraszam do magicznej podróży przez średniowieczną Prowansję, malowniczą krainę muzyki i miłości, krainę, nad którą zawisł straszliwy cień...
Zapraszam do magicznej podróży przez średniowieczną Prowansję, malowniczą krainę muzyki i miłości, krainę, nad którą zawisł straszliwy cień...
środa, 20 stycznia 2016
poniedziałek, 18 stycznia 2016
środa, 13 stycznia 2016
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
























